

Tym razem kilka drobiazgów z różnych bajek, które trafiły w moje ręce w różny sposób i zagościły w nich na dłużej. Z jednych korzystam niemal na co dzień, z innych od święta. Jeszcze inne leżą, "bo mogą się kiedyś przydać".


Swoją przygodę z Photoshopem zacząłem od wersji 4.0. Była to wtedy jedyna wersja językowa, Illustrator nie należał do pakietu (pakietu chyba w ogóle wtedy nie było), a InDesign był w tak wczesnych powijakach, że nikt mu nie wróżył przyszłości i wszyscy używali Quarka. Ja byłem wtedy bardzo młodym grafikiem i używałem w zasadzie tylko Photoshopa i Corela a Quarka widziałem przez ramię u bardziej doświadczonych kolegów.

O Blenderze już wspominałem przy okazji opisywania darmowych programów do grafiki 3D. Tym razem temat nieco rozwinę, bo jest ku temu okazja - Blender jest w trakcie przepisywania całego kodu od nowa, odświeżony będzie interfejs użytkownika i przyspieszony silnik. Zapowiada się ciekawie.

Opisałem już większość alternatywnych, darmowych programów dla użytkowników o różnych zainteresowaniach. Ale nie poruszyłem swojego najstarszego konika jakim jest... programowanie.

To już w zasadzie koniec serii alternatywnego softu. Być może za jakiś czas opiszę kilka perełek dla programistów, ale jako że w tym temacie już od dłuższego czasu nie siedzę, to... wiadomo. Dzisiaj jednak chcę pokazać kilka programów, które mogą się przydać dosyć często i jeden, którego użyje się raz w życiu a może i nie...

Pierwszy był Norton Commander, jeszcze pod DOS-a i odmienił życie wielu użytkowników komputerów. Manager plików to jeden z podstawowych programów. Aż dziwne, że twórcy systemów operacyjnych tego nie widzą i razem z systemem dają co najwyżej marny eksplorator, który do niczego się nie nadaje.

Z prowadzeniem niemal każdej Działalności Gospodarczej ściśle związane jest wystawianie Faktur Vat. Zwłaszcza w naszej branży i pokrewnych.

Czasami zastanawiam się, po co piszę tą serię o darmowym sofcie, w końcu niemal każdy portal i czasopismo komputerowe prowdzi taki dział. Nie musisz więc tego czytać, jeśli Cię to nie interesuje. Zwłaszcza, że to będzie całkowicie subiektywne spojrzenie.

Narzędzi internetowych jest sporo. Prawie każda aplikacja ma co najmniej jedną alternatywę. Nie sposób więc opisać wszystkich, skupię się więc na subiektywnie wybranych IMHO najlepszych narzędziach.

Każdy lubi sobie posłuchać. Jedni słuchają jedynie słusznego radia z Torunia, inni - co w trawie piszczy. Ale i jedni i drudzy mają na swych maszynach co najmniej jeden plik MP3. Dzisiaj kilka narzędzi do odsłuchania i pogrzebania w plikach muzycznych.








