

Czytałem kiedyś, że głównym celem zaprojektowania języka C było programowanie przy jak najmniejszej ilości stuknięć w klawiaturę. Każdy chyba przyzna, że autorom się udało. To co np. w Pascalu zajmuje kilka (-naście?) linijek kodu, w C/C++ można zapisać w jednej. Przy czym jest to najszybszy (zaraz po assemblerze) język programowania a na pewno najszybszy z języków wysokiego poziomu.

Kilkakrotnie już pisałem, że lubię wyważać otwarte drzwi. Ci, którzy mnie znają, znają też mój pogląd na korzystanie z gotowych rozwiązań, które może są uniwersalne i łatwe do wdrożenia, ale często przysparzają więcej problemów, zawłaszcza na dłuższą metę. Zresztą jest coś w powiedzeniu: "jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego". Chciałbym tu zaproponować ambitnym czytelnikom rozważenie napisania własnego Frameworka lub chociaż CMSa, na którym można budować serwisy internetowe. Oczywiście nie podam tu żadnego gotowego rozwiązania, być może nie będzie ani kawałka kodu. Chciałbym raczej przedstawić moją przygodę z pisaniem takiego systemu. Może komuś się to przyda. A przynajmniej podbuduje swoje ego śmiejąc się z gościa, który chyba cierpi na nadmiar wolnego czasu :)

Pozycjonowanie to w zasadzie nauka przez całe życie. Coś, co sprawdzało się tok temu, teraz może być nieistotne. I na odwrót. To co kiedyś nie miało znaczenia (lub w ogóle nie istniało), teraz ma duże. Google co jakiś czas zmienia algorytm swojego silnika a my, chcąc niechcąc, musimy się dostosowywać. Plusem tego jest fakt, że pozycjonerzy zawsze będą mieli pracę a niepowodzenia spokojnie mogą zgonić na zmiany w silniku najpopularniejszej wyszukiwarki :)

Można by powiedzieć, że temat bardzo nie na czasie, bo kto by się przejmował wielkością plików skoro niemal wszyscy (dla wielu jest to jednak synonimem wszyscy) mają szerokopasmowy dostęp do internetu. Więc co za różnica: 100kB czy kilka MB pobranych (często niepotrzebnie) danych?

Dostałem niedawno zlecenie poprawienia niezbyt skomplikowanego serwisu internetowego. W zasadzie nieco bardziej rozbudowanej wizytówki. Na pierwszy rzut oka nie wyglądało to na coś skomplikowanego, zwłaszcza, że klient powiedział, że strona jest raczej statyczna i nie ma żadnego CMSa. Zgodziłem się, niemniej zanim dokonałem wyceny "prostego" zadania poprosiłem o dostęp do plików źródłowych.

W kolejnym artykule o pozycjonowaniu skupię się na fenomenie linkowania serwisów, jako że jest to jeden z najważniejszych czynników wpływających na pozycję naszego serwisu w wyszukiwarkach. Zapraszam także do zapoznania się z wcześniejszymi artykułami:
Żeby pozycjonować, trzeba mieć co
Jak się wypozycjonujesz, tak się wyśpisz

Może trochę nie do końca poprawny gramatycznie tytuł, ale chciałem, żeby oddał sens dzisiejszego wpisu. O pozycjonowaniu serwisów pisałem już tutaj, gdzie dosyć ogólnie poruszyłem temat. Tym razem chciałbym się skupić na zawartości samego serwisu.

Świat internetu powoli zmierza ku lepszemu. Mamy coraz więcej poprawnie wykonanych stron internetowych, które nie tylko wyglądają ładnie, ale też są zakodowane zgodnie ze standardami. Niestety pojawia się też dużo witryn (na szczęście są to zazwyczaj małe wizytówki a nie rozbudowane serwisy), które łamią wszelkie konwencje. Szkoda, że nie na plus.

Ci z Was, którzy mają co najmniej 30 lat, pamiętają zapewne program Sonda autorstwa nieżyjących już Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego, który emitowany był przez TVP w latach 1977-1989.

Zaczęło się od tego, że zrobiliśmy sobie z Ikarem identyfikatory fotografów, żeby udawać, że coś umiemy :) Potem zmajstrowałem kawałek strony, żeby było gdzie zamieszczać nasze wypociny. Głównie ku uciesze znajomych. Potem przerodziło się to w nieco większy projekt.








