

Wakacje, urlopy, upadł, stagnacja. Jak widzę na różnych forach, nie tylko u mnie tak jest. Coraz częściej pojawiają się wątki z pytaniem o pracę czy zlecenie. Sam się zastanawiam, czy się nie dołączyć. Na razie przygotowałem lipcową promocję na strony www. Ale o tym za chwilę...

Dostałem niedawno zlecenie poprawienia niezbyt skomplikowanego serwisu internetowego. W zasadzie nieco bardziej rozbudowanej wizytówki. Na pierwszy rzut oka nie wyglądało to na coś skomplikowanego, zwłaszcza, że klient powiedział, że strona jest raczej statyczna i nie ma żadnego CMSa. Zgodziłem się, niemniej zanim dokonałem wyceny "prostego" zadania poprosiłem o dostęp do plików źródłowych.

Niedawno, w związku z danym przeze mnie ogłoszeniem, otrzymałem wiadomość, żebym się skontaktował telefonicznie z pewną panią. Pełen dobrych przeczuć i nadziei na kolejne zlecenie zadzwoniłem.

Dzisiaj trochę humorystycznie. Wygrzebałem znalezione gdzieś w różnych miejscach dowcipy związane z fotografią. Przez jakiś czas wisiało to na AIFOTO, ale stronę zdjąłem w związku z nikłym zainteresowaniem. A szkoda byłoby je wyrzucić...

Podczas niedawnej wymiany e-maili ze znajomym (opisywanej także tutaj), poruszyliśmy sprawę pozytywnego i negatywnego podejścia do prowadzenia biznesu. Może nie tyle poruszyliśmy ile stanowiliśmy dwa przeciwne obozy dyskutując o własnej firmie.

Zdarzyło mi się niedawno, nawet dwukrotnie, że dostałem e-maila z prośbą o przesłanie CV. Zaskoczyło mnie to zupełnie, bo przecież od kilku lat nie aplikowałem na żadne stanowiska!
Zapraszam też do wzięcia udziału w ankiecie ->

Jakiś czas temu na GoldenLine pojawił się wątek: Czy laptopy osiągnęły już wydajność do webdesignu. Dyskusja była dosyć inspirująca, postanowiłem więc rozwinąć nieco temat ogólnie w dziedzinie grafiki i nowych technologii.

Ci z Was, którzy mają co najmniej 30 lat, pamiętają zapewne program Sonda autorstwa nieżyjących już Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego, który emitowany był przez TVP w latach 1977-1989.

Mówi się, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Łatwo wyciągnąć z tego wniosek, że najlepiej mieć jak najwęższą specjalizację. Czy aby na pewno? Zapraszam do przeczytania trochę przewrotnego tekstu i dyskusji...

Bycie freelancerem nie jest dla każdego. Gdyby tak było, pracodawcy mieliby wielki problem, bo nie byłoby chętnych do pracy na etacie. Freelancerka, jak każdy inny sposób zarobkowania, posiada swoje wady i zalety. Od nas samych zależy jednak, czy wady przesłaniają nam zalety czy odwrotnie.








