

Świat internetu powoli zmierza ku lepszemu. Mamy coraz więcej poprawnie wykonanych stron internetowych, które nie tylko wyglądają ładnie, ale też są zakodowane zgodnie ze standardami. Niestety pojawia się też dużo witryn (na szczęście są to zazwyczaj małe wizytówki a nie rozbudowane serwisy), które łamią wszelkie konwencje. Szkoda, że nie na plus.

Życzę wszystkim wesołych, rodzinnych i jajecznych Świąt Wielkanocnych oraz mokrego i zabawnego Dyngusa! A poza tym odpoczynku, relaksu i naładowania akumulatorów!

Podczas niedawnej wymiany e-maili ze znajomym (opisywanej także tutaj), poruszyliśmy sprawę pozytywnego i negatywnego podejścia do prowadzenia biznesu. Może nie tyle poruszyliśmy ile stanowiliśmy dwa przeciwne obozy dyskutując o własnej firmie.

Miałem niedawno długą i owocną wymianę e-maili ze znajomym, głównie na tematy związane z prowadzeniem własnego biznesu. Było to bogate źródło inspiracji, które, mam nadzieję, nie wyschnie zbyt szybko. Mimo iż nic nie zdołało zmienić mojego optymistycznego (może nawet zbytnio) podejścia do prowadzenia firmy, niemniej niektóre wątki dałby mi do myślenia.

KONKURS HORYZONTY WYOBRAŹNI 2010 OTWARTY!
Redakcja kwartalnika fantastyczno-kryminalnego Qfant ma zaszczyt i przyjemność ogłosić otwarcie drugiej edycji konkursu literackiego "Horyzonty Wyobraźni". Czekamy na opowiadania z dziedzin: szeroko pojętej fantastyki oraz kryminału.

Zdarzyło mi się niedawno, nawet dwukrotnie, że dostałem e-maila z prośbą o przesłanie CV. Zaskoczyło mnie to zupełnie, bo przecież od kilku lat nie aplikowałem na żadne stanowiska!
Zapraszam też do wzięcia udziału w ankiecie ->

Jakiś czas temu na GoldenLine pojawił się wątek: Czy laptopy osiągnęły już wydajność do webdesignu. Dyskusja była dosyć inspirująca, postanowiłem więc rozwinąć nieco temat ogólnie w dziedzinie grafiki i nowych technologii.

Ci z Was, którzy mają co najmniej 30 lat, pamiętają zapewne program Sonda autorstwa nieżyjących już Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego, który emitowany był przez TVP w latach 1977-1989.

Mówi się, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Łatwo wyciągnąć z tego wniosek, że najlepiej mieć jak najwęższą specjalizację. Czy aby na pewno? Zapraszam do przeczytania trochę przewrotnego tekstu i dyskusji...

Trudności z wyceną ma chyba każdy (a przynajmniej większość) z nas. To jedna z mniej pozytywnych stron bycia freelancerem i prowadzenia własnej DG.








